Steve Jobs – po lekturze biografii

Robiąc założenia co do tematyki tego bloga przed kilkoma miesiącami pisałem, że jest to blok “okołosapowy”. Dziś muszę trochę odbiec od tej tematyki choć niezbyt daleko, ciągle pozostając w tematach “okołobiznesowych”.

Książka znana i recenzowana wielokrotnie, chyba jedna z najlepszych biografii ostatnich lat. Ja chciałbym się z wami podzielić moim osobistym odbiorem tej publikacji (słuchanej głównie na lotniskach i samolotach jako audiobook).

Patrząc na dość dokładny opis jego życia w czasach, w których przyszło mu żyć (1955 – 2011) można obejrzeć jak na dłoni historię przemysłu komputerowego wraz z jego wzlotami i upadkami. W sumie to Steve był ode mnie starszy tylko o 15 lat, więc to poniekąd historia także mojego pokolenia. Tak zgadza się, USA i Polska (zwłaszcza przed upadkiem komuny) to zupełnie inna liga a 15 lat w naszej branży to też wiele, ale pewne analogie są. Ja nigdy nie należałem do wyznawców APPLE i jakoś mnie nie przekonywały systemy tzw. zamknięte, gdzie wszystko od procesowa poprzez obudowę po software jest od jednego producenta. Nie rozumiałem filozofii, która przyświecała Jobsowi w budowaniu tego typu świata, który polegał na kreowaniu ( a nie zaspakajaniu) popytu. Myślę, że dwa cytaty przytoczone w książce oddają jego filozofię:

Całą historia tego buntownika, niedouczonego praktyka a zarazem charyzmatycznego lidera, który przynajmniej 5 razy zmienił bieg historii (wprowadzają MAC’a z graficznym interfejsem użytkownika 1882, zakładając studio filmowe Pixar w 1987, rewolucjonizując rynek muzyczny iPod’em w 2002, zmieniając definicję telefonu iPhone’m w 2007 i wynalazkiem najlepszej tablicy od czasów Mojżesza czyli iPad w 2010) można śledzić jak na dłoni. Cała masa gigantów tego świata, którzy się przewijają jakby w tle (Bill Gates, George Bush itd.) tylko dodają kolorytu świetnie opowiedzianej historii wzlotów i upadków człowieka, który umierając na raka w październiku 2011 kierował największą firmą IT na świecie (tak, byli i chyba jeszcze są więksi od Microsoft i IBM).
Tak więc polecam, bardzo dobra literatura zwłaszcza dla ludzi, którzy się cokolwiek orientują w branży IT. Można wyciągnąć wiele interesujących wniosków. Ja też je wyciągnąłem – póki co pozostawię je dla siebie, może kiedyś o tym jeszcze napiszę.
facebook linkedin

Jeden komentarz do “Steve Jobs – po lekturze biografii

  1. Rafal Barczyk pisze:

    Jeżeli komuś podobała się opisywana tutaj biografia Stev’a Jobsa to bardzo polecam książkę opisującą historię i kulisy pracy Amazona – tytuł “Jeff Bezos i Era Amazona. Sklep, w którym kupisz wszystko”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Subskrybuj

Otrzymuj powiadomienie o nowościach w witrynie maj-consulting